Obniżanie wypłat odszkodowań z polisy autocasco 2010-03-14 23:58:25

Jako wprowadzenie niech służy ten post z pewnego forum:

,,   Witam,
Piszę w dość nietypowej sprawie:
W polisie zawartej dnia 08.01.2010 suma ubezpieczenia (wartość samochodu) określona przez przedstawiciela TU wyniosła 9 000 zł, dnia 08.02.2010 miałem kolizję z mojej winy, poszkodowanemu wypłacono odszkodowanie z mojego OC bez problemu, schodki zaczęły się przy przyznaniu odszkodowania z AC. Określono szkodę całkowitą ponieważ Wg TU koszt naprawy przekroczył 297% wartości pojazdu, wartość samochodu na dzień szkody wyniosła 4 400 zł (w przeciągu miesiąca zmalała o ok. 51 %? Nieprawdopodobne!), wartość pozostałości określono na 11 000 zł (jakim cudem?) wobec czego przyznano odszkodowanie - 3 300 zł.
Domyślam się, że mogli po prostu wpisać za dużo jedno zero, ale moim zdaniem takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w przypadku poważnych spraw jakimi są te dot. przyznawania odszkodowania. Ale to można wybaczyć, Beznadziejnym faktem jest zaniżona wartość pojazdu.

W związku z tym piszę odwołanie o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Zarząd xxxxxx,,

źródło:odzyskaj.info

Taki problem spotyka wielu ubezpieczonych.Po 2-3 miesiącach ich samochód potrafi stracić na wartości ok 50 %.Podczas gdy podatkowa stawka amortyzacji wynosi 20%.


odszkodowania za wypadek przy pracy, odszkodowanie powypadkowe



Doszło do wypadku i mamy problem ubezpieczyciel wypłaca nam połowę wartości polisy.Przeważnie uzasadnia to tym że agent się i dokonał za wysokiej wyceny wartości naszego pojazdu.Ubezpieczyciel zwróci nam też nadpłatę składki.

 

Dlaczego agenci zawyżają wartość samochodu przy zawieraniu umowy ubezpieczenia? Odpowiedź  jest prosta- dla większej prowizji.Ubezpieczony zazwyczaj nie reaguje bo myśli że w razie szkody otrzyma kwotę z polisy.Uważa ze zrobił dobry interes.Tymczasem kwota na polisie oznacza że zakład ubezpieczeń zapłaci odszkodowanie DO tej kwoty.Rozczarowanie przychodzi podczas procesu likwidacji szkody.

Nasuwa się jeszcze jedno pytanie.Która wycena jest wyceną błędną.Rozumie tolerancje błędu o 5,10,15 % ale 100% - to coś tu nie gra.Agent zawyżając wartość naszego samochodu robi to dla swojej większej prowizji.Tak więc wprowadza nas w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jaka jest prowizja.Myślę że popełnia przestępstwo oszustwa

Art. 286. § 1
Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Dajcie znać o takich przypadkach

źródło: odszkodowania24.bblog.pl

POLECANE:

odszkodowaniaa.maxblog.pl

odszkodowanie-powypadkowee.blog.pl

skomentuj (0)

Jak bardzo ubezpieczyciele mogą zaniżyć Twoje odszkodowanie? 2010-03-09 00:13:08

Zakłady ubezpieczeń zaniżają odszkodowania starając się przenieść część winy na poszkodowanego (tzw przyczynienie się).Możemy mieć problem mimo oświadczenia sprawcy o przyznaniu się do winy, dlatego zawsze warto wezwać policję. Ubezpieczyciele powołują się na zasadę ograniczonego zaufania i szczególnej ostrożności której nie zachował poszkodowany.Poniżej podajemy wzór pisma gdy już do takie sytuacji dojdzie.

Adam Kowalski Warszawa, dnia 20.05.2009 r.
ul. Nowa 12
00-900 Warszawa
Dyrektor
(nazwa ubezpieczyciela)
Centrum Likwidacji Szkód w Warszawie
ul. Prosta 16
00-900 Warszawa

Dotyczy: szkody komunikacyjnej z dnia 24.04.2009 r. - szkoda w pojeździe marki Opel, nr rej. WAA 1234, nr szkody: PL2009031900657820

(nazwa ubezpieczyciela). przyznał odszkodowanie w kwocie 6.975 zł za uszkodzony pojazd marki Opel i pomniejszył przyznaną kwotę o 50%, tj. o stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody. W imieniu własnym wnoszę odwołanie od powyższej decyzji (ubezpieczyciel)., gdyż całkowicie nie zgadzam się ze stanowiskiem (ubezpieczyciel). i ustalonym przyczynieniem się poszkodowanego.
Uzasadnienie
Jak wskazuje (ubezpieczyciel) w swojej decyzji pojazd Renault włączał się do ruchu. Zatem kierowca powinien ustąpić pierwszeństwa przejazdu kierującemu pojazdem Opel. Jednak ze względu na to, że ruch pojazdów odbywał się w strefie zamieszkania to kierujący pojazdem Opel także zobowiązany był do zachowania szczególnej ostrożności dostosowanej do poruszania się w strefie zamieszkania oraz poruszania się z prędkością nie przekraczającą 20 km/h.
Oczywiście przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym nakazują zachowanie należytej ostrożności. Ostrożność powinna prowadzić do przewidywania i konkretnego, prawidłowego reagowania na zmieniające się sytuacje drogowe oraz pojawiające się niebezpieczeństwo. Zakładany jest model ograniczonego zaufania. Ostrożność owa nie może oznaczać jednak, że kierowca zobowiązany jest przyjąć jako założenie, iż w każdej chwili na drodze może pojawić się przeszkoda. Z zasady ograniczonego zaufania nie można wyprowadzić zapatrywania, z którego wynika, że jeśli jeden z uczestników ruchu naruszył w konkretnej sytuacji obowiązujące przepisy, wówczas jego błąd powinien być naprawiony przez drugiego uczestnika tej sytuacji. Takie rozumowanie ujmujące niezwykle szeroko obowiązek zachowania ostrożności przerzuca na kierowcę - uczestnika kolizji spowodowanej przez drugiego kierowcę - ciężar winy i ciężar dowodu.
Nie sposób określić momentu w danej sytuacji w ruchu drogowym, od którego zaczyna obowiązywać kierującego zasada nieufności lub powinności ograniczonego zaufania. Każda sytuacja w ruchu drogowym jest dynamiczna i ulega ustawicznym zmianom, musi być wiec oparta na przewidywaniu i umiejętności wyobrażenia sobie tego, co może nastąpić. Jednakże owo przewidywanie i wyobrażenia mają zakres ograniczony przy założeniu pewnej modelowości ruchu drogowego. Zachowania niemodelowe są bowiem ekscesami, nieprzewidywalnymi anomaliami (wyrok SN z 4 marca 1981 r., V KRN 35/81 , OSNPG 1981, nr 6, poz 67). W zmasowanym ruchu kierowcy nie zawsze wystarczy przewidywanie.
Ocena, czy kierujący prowadził pojazd rozważnie i ostrożnie (a tym samym czy przyczynił się do powstania szkody), nie może opierać się tylko na fakcie że wypadek nastąpił. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 grudnia 1970 r. Rw 1437/70 Inf. Praw, nr 2, s. 3 wyraża pogląd:,, Uznanie, że kierowca powinien liczyć się abstrakcyjnie z każdym, nawet najbardziej rażącym naruszeniem przepisów drogowych (…),oznaczałoby z prawnego punktu widzenia (…) przyjęcie za podstawę odpowiedzialności kierowcy odrzuconej powszechnie zasady braku zaufania w ruchu lądowym”.
Na przykład dostrzeżenie spokojnie zachowującej się grupy dzieci nie nakłada na kierowcę obowiązku przewidywania możliwości wtargnięcia któregoś z nich lub innych osób znajdujących się po przeciwnej stronie drogi. Możliwość taka ma bowiem charakter abstrakcyjny czysto teoretyczny i wobec tego nie można oczekiwać od kierowcy pojazdu powinności jej uwzględnienia w trakcie poruszania się pojazdem po drodze publicznej. Zmuszałoby to przecież do takiego zmniejszenia prędkości, które umożliwia uniknięcie wypadku w razie wtargnięcia kogoś na jezdnie, a więc do prędkości zupełnie sprzecznej z założeniami płynności i celowości ruchu drogowego.

 


odszkodowania za wypadek przy pracy, odszkodowanie powypadkowe

 

 


Zasada ograniczonego zaufania przesuwa obowiązek przewidywania za sfery wyobrażeniową w sferę praktyczną. Kierowca bowiem nie ma obowiązku przewidywania tego wszystkiego, co na podstawie ogólnego doświadczenia drogowego może przewidzieć i narzucania sobie wynikających z tego ograniczeń (A. Bachrach, Przestępstwa i wykroczenia w nowym prawie polskim, Warszawa 1974, s210)
W wyroku z 25 maja 1995 r. II KRN 62/95 Sad Najwyższy sformułował następujący pogląd: ,,Jak się powszechnie przyjmuje, przekroczenie przepisów przez innego użytkownika drogi zwalnia-zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania-osobę przestrzegającą przepisów od odpowiedzialności, gdy dostrzegając przekroczenie lub je przewidując, zrobiła wszystko, co było możliwe w danej sytuacji, aby zaistniałemu niebezpieczeństwu przeciwdziałać (tzn. prawidłowość manewrów obronnych).
Dalej SN w wyroku z dnia 19 października 2005 r ., IV KK 244/05 wskazuje: ,,Nałożenie na uczestników ruchu drogowego obowiązku przewidzenia bez wyjątku, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania.”
Zasady ograniczonego zaufania nie można interpretować rozszerzająco i obarczać kierowcy odpowiedzialnością za każdą sytuację powstałą na drodze (wyr. SN z dnia 16 lipca 1975 r., V KRN 79/75, niepubl.).
W przypadku przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody należy porównać stopień winy obu stron. To sprawca (który przyznał się do winy) naruszył bezwzględny nakaz ustąpienia pierwszeństwa i nie zachował szczególnej ostrożności przy włączaniu się do ruchu. Obarczenie pokrzywdzonego winą w 50% jest niedopuszczalne.
Biorąc powyższe pod uwagę, w przypadku poszkodowanego nie może być mowy o przyczynieniu się do powstania szkody.
Podkreślam też, że nie jest zamiarem poszkodowanego „naciąganie” zakładu ubezpieczeń na wypłatę nienależnego odszkodowania. Swoim zachowaniem zmierza on jedynie do zaspokojenie bez wątpienia należnych mu roszczeń.
Żywię nadzieję, że ponowne przeanalizowanie sprawy przez Dyrektora (nazwa ubezpieczyciela) pozwoli wyeliminować błędne ustalenia pracowników i rozstrzygnięcia podjęte na ich podstawie i wypłacić należne poszkodowanemu odszkodowanie.

 

źródło:odszkodowania24.bblog.pl

POLECANE:
Odszkodowanie

Odszkodowania

skomentuj (0)
Księga Gości